Prostowanie w─Ö┼╝a® (wszelkie prawa zastrze┼╝one)    
R E C E N Z J E

1.
   Nie wiem, co napisa─ç w kilku zdaniach. Mam m─Ötlik w g┼éowie. Ostatnie dwa tygodnie zaprz─ůtni─Öty by┼éem czytaniem wersji roboczej "Prostowania w─Ö┼╝a". To powie┼Ť─ç o wszystkim. Ob┼é─Öd. Nie mo┼╝na przy niej nie my┼Ťle─ç, nie prze┼╝ywa─ç. Akcja taka sobie, ale konsekwencja i dopieszczenie szczeg├│┼é├│w na medal. Momenty opisane rewelacyjnie. J─Özyk i s┼éownictwo super. Czy polecam? Koniecznie, zw┼éaszcza dla tych czytelnik├│w, kt├│rzy potrafi─ů zaprzyja┼║ni─ç si─Ö z dobr─ů ksi─ů┼╝k─ů.

(-) imi─Ö i nazwisko do wiadomo┼Ťci wydawcy



2.
   Fajna ksi─ů┼╝ka. Mocna. Jestem pod wra┼╝eniem. Zgrabnie opisani bohaterowie s─ů niesamowicie sugestywni, a sytuacje ┼╝yciowe, w kt├│rych ulokowa┼é ich autor bardzo realistyczne. Im dalej cz┼éowiek czyta, tym ma wi─Öksze w─ůtpliwo┼Ťci co do wyrobionego ju┼╝ wizerunku danej postaci. Doskona┼éy, swobodny styl gaw─Ödziarski. Przeczyta┼éam du┼╝o ksi─ů┼╝ek, ale takiej, przedstawiaj─ůcej poruszane w niej problemy, jeszcze nigdy nie. Zach─Öcam dojrza┼éych czytelnik├│w do zapoznania si─Ö z t─ů powie┼Ťci─ů.

(-) korektorka - ilustratorka



3.
   "Prostowanie w─Ö┼╝a" to ksi─ů┼╝ka nie dla wszystkich. Nie ma w niej gwa┼étownych zwrot├│w akcji, nie trzyma w napi─Öciu, ale napi─Öcie stopniowo narasta, wskutek czego po pewnym czasie czytelnik nawet nie chce przerwa─ç obcowania z t─ů pozycj─ů. Pod przykrywk─ů i obok ostrych, nierzadko niecenzuralnych tre┼Ťci, autor ukrywa niejako obyczajowo - filozoficzn─ů warstw─Ö powie┼Ťci, kt├│ra jest w┼éa┼Ťciwie jej sednem. Ksi─ů┼╝ka na pewno nietuzinkowa, warta polecenia ambitnemu czytelnikowi.

(-) Czytelniczka



4.
   Przeczyta┼éem wczoraj wszystko, co by┼éo na tej stronie i powiem kr├│tko, ja jestem pod wra┼╝eniem. Musz─Ö POGRATULOWA─ć Twojemu m─Ö┼╝owi, to dobra ksi─ů┼╝ka, fajnie napisana, Bartek ma lekkie pi├│ro i czyta si─Ö Jego ksi─ů┼╝k─Ö ┼Ťwietnie. Zamawiam jeden egzemplarz i licz─Ö na dedykacj─Ö. Pozdrawiam

(-) Bogusław Troszczyński, Swarzędz



5.


   Przeczyta┼éem t─ů ksi─ů┼╝k─Ö jednym "tchem" Polecam wszystkim ciekawym ┼╝ycia i nietuzinkowych historii. Ksi─ů┼╝ka napisana w spos├│b inny ni┼╝ wszystkie. A je┼Ťli kto┼Ť lubi przy okazji troche pikanterii, to tym bardziej polecam. Czekam na kolejn─ů

(-) Adam Silecki, Poznań



6.


   Onegdaj (┼╝e u┼╝yj─Ö ulubionego s┼éowa narratora o czym napisz─Ö p├│┼║niej) postulowa┼éam w otwartym li┼Ťcie do Jacka Dehnela o niemarnowanie talentu na opowiadania i napisanie powie┼Ťci obyczajowej na miar─Ö panoramy. Pro┼Ťba zosta┼éa spe┼éniona, w zupe┼éno┼Ťci i a┼╝ nadto, pi├│rem Bart┼éomieja Butlewskiego, ale obwarowana zasiekami umy┼Ťlnie utrudniaj─ůcymi mi dost─Öp do jej tre┼Ťci. Najpierw kontrastowymi, krzykliwymi barwami, kt├│re w ┼Ťwiecie zwierz─ůt cz─Östo pe┼éni─ů rol─Ö zniech─Öcaj─ůc─ů i ostrzegaj─ůc─ů przed niebezpiecze┼ästwem. Potem czerwon─ů krop─ů w prawym, g├│rnym rogu ok┼éadki z napisem ÔÇ×dozwolone od lat osiemnastuÔÇŁ. Nast─Öpnie zniech─Öcaj─ůcym listem od autora umieszczonym na ko┼äcu ksi─ů┼╝ki, a pe┼éni─ůcym rol─Ö sita, na kt├│rego dnie ma zosta─ç wyselekcjonowany czytelnik intelektualnie dojrza┼éy i koniecznie my┼Ťl─ůcy. R├│wnie┼╝ nie┼Ťmia┼éy, obok tak niewinnego okre┼Ťlenia ÔÇ×obyczajowaÔÇŁ, dopisek w nawiasach ÔÇ×tylko dla doros┼éychÔÇŁ. By zako┼äczy─ç te zasieki zaporow─ů cen─ů siedemdziesi─Öciu z┼éotych bez jednego grosza. Pokona┼éam je wszystkie, przyznaj─ůc wr─Öcz, ┼╝e podzia┼éa┼éy na mnie jak p┼éachta na byka. Im trudniej tym ciekawiej. Nie przej─Ö┼éam si─Ö tak┼╝e uwag─ů, ┼╝e powie┼Ť─ç obfituje w mn├│stwo s┼é├│w niezrozumia┼éych dla przeci─Ötnego czytelnika. W obyczajowej? A jakie┼╝ w niej mog─ů by─ç niezrozumia┼ée poj─Öcia? Przecie┼╝ to nie ksi─ů┼╝ka popularnonaukowa! Co mo┼╝e by─ç w niej trudnego do zrozumienia, ┼╝e autor nakazuje mi zaopatrzy─ç si─Ö w a┼╝ s┼éowniki?

   No mo┼╝e! Ju┼╝ po kilkudziesi─Öciu stronach zaopatrzy┼éam si─Ö w dwa: j─Özyka polskiego oraz wyraz├│w obcych i trudnych.

   Powie┼Ť─ç zaczyna si─Ö scen─ů rozstania dwojga kochank├│w tu┼╝ po akcie mi┼éosnym. Smutn─ů, przepe┼énion─ů t─Ösknot─ů i rozpacz─ů m─Ö┼╝czyzny za wychodz─ůc─ů z mieszkania kobiet─ů. Dobry pretekst, by zaciekawi─ç mnie kim oni s─ů, co si─Ö sta┼éo i dlaczego?



   Chcia┼éam pozna─ç ca┼é─ů t─Ö wy┼╝ej pokazan─ů rodzin─Ö, do kt├│rej oboje nale┼╝eli i zwi─ůzane z ni─ů towarzysko lub zawodowo osoby. Wydarzenia b─Öd─ůce ich udzia┼éem, doprowadzaj─ůce do pocz─ůtkowej sceny, relacje oficjalne mi─Ödzy nimi, wzajemne wyobra┼╝enia o sobie tak bardzo odbiegaj─ůce od tych skrywanych, osobistych, strze┼╝one tajemnice rodzinne, analizowane pogl─ůdy na wszystko co niesie ze sob─ů ┼╝ycie spo┼éeczne. Zar├│wno te dotycz─ůce zagadnie┼ä szeroko dyskutowanych jak eutanazja, edukacja, wychowanie seksualne, demokracja, prawa konstytucyjne niepe┼énosprawnych, jak i te drobne, irytuj─ůce na co dzie┼ä: wy┼╝szo┼Ť─ç konwenans├│w nad normami moralnymi czy przydro┼╝ne krzy┼╝e i o┼étarzyki budowane w miejscu wypadku. A wszystko opowiedziane g┼éosem narratora-intelektualisty, dodatkowo ponadprzeci─Ötnie elokwentnego z manier─ů oratorsk─ů. Buduj─ůcy zdania d┼éugie, wielokrotnie z┼éo┼╝one na kilka wers├│w. Z upodobaniem do zwrot├│w sprzed wieku typu: dyscypu┼é, atoli, acz, naonczas, wszelako czy wonczas. Do tego z licznymi wtr─ůceniami z j─Özyk├│w obcych jak ergo, clou, de facto, ad hoc, passe partout czy bodyguard. I jakby tego by┼éo ma┼éo, ze s┼éowami, kt├│re poza ┼Ťrodowiskiem naukowym nie maj─ů prawa bytu w j─Özyku kolokwialnym: sedacja, prokrastynacja, ekspiracja, egeria czy eutrofia. A to tylko kilka skromnych przyk┼éad├│w. I co ciekawe. W og├│le mi to nie przeszkadza┼éo. Nawet, je┼Ťli musia┼éam posi┼ékowa─ç si─Ö kt├│rym┼Ť s┼éownikiem. Ten pi─Ökny, napuszony j─Özyk musia┼é taki by─ç. Odzwierciedla┼é t─Ö po┼╝─ůdan─ů przez spo┼éecze┼ästwo powierzchni─Ö ┼╝ycia opisywanej rodziny. Pokazywa┼é g┼éadki, s┼éodki lukier w okr─ůg┼éych, uczonych s┼éowach, pod kt├│rym kry┼éa si─Ö warstwa spodnia. Ciemna strona ┼╝ycia, z kropl─ů dziegciu (a nawet ┼éy┼╝k─ů) w tej beczce miodu. Wr─Öcz tak mroczn─ů, ┼╝e jestem zmuszona wprowadzi─ç wzorem autora, cenzur─Ö moich wra┼╝e┼ä w postaci znaczka z ok┼éadki.



   Drugie ┼╝ycie rodziny, kt├│re mia┼éo decyduj─ůcy wp┼éyw na jej dzieje i trwa┼éo┼Ť─ç, toczy┼éo si─Ö za zamkni─Ötymi drzwiami i to niekoniecznie w sypialni, a kt├│re mog┼éam zobaczy─ç przez dziurk─Ö od klucza ewentualnie spoza zas┼éaniaj─ůcych mi widok krzak├│w. ┼╗e podgl─ůda┼éam? Pos┼éu┼╝─Ö si─Ö argumentem narratora: kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem!
   Wpadki ci─ů┼╝owe, ┼éapanie m─Ö┼╝a na dziecko czy posiadanie kochanka to ju┼╝ w┼éa┼Ťciwie norma i tym akurat narrator mnie nie zaskoczy┼é. Ale wiwisekcja ┼╝ycia seksualnego bez zahamowa┼ä ka┼╝dego z bohater├│w, gdzie rozwa┼╝ania na inny temat stawa┼éy si─Ö dygresjami, a nie kanw─ů powie┼Ťci, troch─Ö mnie zaskoczy┼éa. A w┼éa┼Ťciwie odwaga pisania o tym i to w ogromnym zbli┼╝eniu, bez cenzury. Mia┼éam wra┼╝enie, ┼╝e rodzin─ů g┼é├│wnie kieruje jedna z najwi─Ökszych nami─Ötno┼Ťci cz┼éowieka jak─ů jest seks, niekoniecznie w po┼é─ůczeniu z mi┼éo┼Ťci─ů, kt├│ra staje si─Ö wiod─ůcym bohaterem jej ┼╝ycia, wa┼╝niejszym czasami od tego ostatniego. Wcielaj─ůcej zasad─Ö ka┼╝dy z ka┼╝dym (w dowolnym miejscu na ┼éodzi, w kuchni, w ogrodzie, w pracy) i ┼╝e nic co ludzkie nie jest im obce: oral, petting, anal, fellatio, pissing, soft sadomaso, gwa┼ét, biseksualizm a nawet pedofilia i kazirodztwo. Boga nie ma, jest seks, a HIV gratis! Tylko, ┼╝e o tym ostatnim narrator nie wspomnia┼é. Nie m├│g┼é. Tak, jak nie zawracali sobie tym g┼éowy opisywani przez niego bohaterowie.

   Zmienia si─Ö r├│wnie┼╝ j─Özyk opowiadaj─ůcego, kt├│ry gubi s┼éowa tudzie┼╝ czy ponderabilia na rzecz cipy, pipki, dziwki, rui czy pieprzenia si─Ö. A poniewa┼╝ s┼éowa z dziedzin nauki pozosta┼éy, to by┼éam troch─Ö zdziwiona, ┼╝e na tak─ů ilo┼Ť─ç spermy tryskaj─ůcej, po┼éykanej, rozmazywanej, marnowanej w grzechu Onana na co ┼Ťrednio trzeciej stronie, narrator nie u┼╝y┼é tak pi─Öknego wyrazu jak ejakulacja. A przecie┼╝, a┼╝ si─Ö o to prosi┼éo.
Koniec cenzury.


   Jednym s┼éowem dulszczyzna XXI wieku. ┼╗ycie rodziny, kt├│rej grzechy i b┼é─Ödy zaniechania, skrz─Ötnie skrywane, pozostawione bez rozwi─ůzania, a nawet dziedziczone, ujawniaj─ů si─Ö w postaci czyn├│w karalnych dopiero w sali s─ůdowej. W kt├│rej m┼éodzie┼╝ uprawia seks dla prze┼╝ycia wra┼╝e┼ä, przygody, towarzystwa, zabicia czasu, a r├│wnie┼╝ z uprzejmo┼Ťci i zwyczajnej sympatii. Wnikliwe studium proces├│w spo┼éecznych, emocjonalnych i psychicznych, podbudowanych, jak sam autor pisze, d┼éugimi latami g┼é─Öbokich studi├│w nad natur─ů ludzk─ů jako s─ůdowy bieg┼éy i mediator. Obraz wsp├│┼éczesnej rodziny, kt├│ry mnie poruszy┼é, zaniepokoi┼é i wywo┼éa┼é mn├│stwo pyta┼ä, a jednocze┼Ťnie sfrustrowa┼é odci─Öciem si─Ö autora od nich my┼Ťl─ů: Je┼Ťli nie zrozumia┼ée┼Ť do ko┼äca, co autor mia┼é na my┼Ťli lub jakie by┼éy jego intencje, to odst─ůp od bezpo┼Ťredniego zadawania mu tego rodzaju znanych ze szk├│┼é sakramentalnych pyta┼ä, a przeczytaj po prostu niniejsz─ů powie┼Ť─ç raz jeszcze, a potem jeszcze raz i jeszcze... Zach─Öcam. To ksi─ů┼╝ka wielokrotnego u┼╝ytku...

   I jeszcze jedno. Na tylnej ok┼éadce wydawca umie┼Ťci┼é napis CIEKAWA KSI─ä┼╗KA. Absolutnie to okre┼Ťlenie do niej nie pasuje. Jest nijakie w stosunku do tre┼Ťci, zbyt letnie. U┼╝y┼éabym terminu oryginalna, bulwersuj─ůca, obrazoburcza, a przede wszystkim OBNA┼╗AJ─äCA KSI─ä┼╗KA nasze spo┼éecze┼ästwo, wsp├│┼éczesn─ů rodzin─Ö, instytucj─Ö ma┼é┼╝e┼ästwa i na ko┼äcu samego cz┼éowieka.

sobota, 19 czerwca 2010, clevera
http://clevera.blox.pl/2010/06/Prostowanie-weza-8211-Bartlomiej-Butlewski.html



7.


   Przez przypadek natkn─Ö┼éam si─Ö na Wasze zaproszenie do podzielenia si─Ö z opini─ů dotycz─ůc─ů ksi─ů┼╝ki "Prostowanie w─Ö┼╝a".
   Ja akurat miesi─ůc temu przeczyta┼éam t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö (wypatrzon─ů i zakupion─ů w Internecie przez mojego kochanego m─Ö┼╝a) i jestem z tego dumna, bo by┼éo nie┼éatwo. To ksi─ů┼╝ka trudna, mo┼╝e nawet najtrudniejsza z tych, kt├│re uda┼éo mi si─Ö dot─ůd zg┼é─Öbi─ç. Zw┼éaszcza z pocz─ůtku tr─ůci┼éo nudnym mentorstwem, o tyle zno┼Ťnym, ┼╝e przeplatanym pikantnymi odlotami. Jednak ju┼╝ od drugiego albo trzeciego rozdzia┼éu tak mnie wci─ůgn─Ö┼éo, ┼╝e zaniedba┼éam si─Ö w punktualnym przygotowywaniu m─Ö┼╝owskiej kolacji. Gdy dobrn─Ö┼éam do ko┼äca, by┼éam z lekka oszo┼éomiona, co niepr─Ödko ust─ůpi┼éo. Sporo w "Prostowaniu w─Ö┼╝a" tzw. ostrych moment├│w, kt├│re w podobnym nadmiarze razi┼éyby mnie gdzie indziej. A tu nie zniesmaczaj─ů. Ma┼éo tego - zadziwiaj─ů oryginalno┼Ťci─ů. Potrafi─ů zainteresowa─ç nawet mnie - trzydziestoletni─ů spe┼énion─ů kobiet─Ö na urlopie wychowawczym, oczekuj─ůc─ů na powr├│t zapracowanego m─Ö┼╝a i zabijaj─ůc─ů nadmiar czasu w┼éa┼Ťnie czytaniem ksi─ů┼╝ek. Moim zdaniem ksi─ů┼╝ka B. Butlewskiego, troch─Ö intryguj─ůca, troch─Ö odkrywcza, przeznaczona jest g┼é├│wnie dla kobiet, kt├│re, dzi─Öki niej mog─ů pozna─ç reakcje m─Ö┼╝czyzn, powstaj─ůce w zderzeniu z babsk─ů mentalno┼Ťci─ů, oraz zagro┼╝enia czyhaj─ůce na naiwne, podobne do mnie dziewczyny, bazuj─ůce na stabilizacji ze swym wspania┼éym wybrankiem. Tak┼╝e kobieta mo┼╝e si─Ö przejrze─ç w tej lekturze jak w lustrze, by dostrzec swe tuszowane na co dzie┼ä makija┼╝em lub zawoalowane przywary p┼éci w┼éasnej. Ksi─ů┼╝ka miejscami szokuje. Szokuj─ů przede wszystkim perypetie bohater├│w. Niby zwyk┼ée, a jednak niezwyk┼ée. W ka┼╝dym razie ja o istnieniu wielu z nich nie wiedzia┼éam, a teraz mam w─ůtpliwo┼Ťci, czy nie dziej─ů si─Ö aby w s─ůsiedztwie za ┼Ťcianami mego bloku. Nieodgadniona jest ok┼éadka ksi─ů┼╝ki. Najpierw sugeruje, i┼╝ to pozycja dla dzieci. Wra┼╝enie to sprostowane jest wyra┼║nym oznaczeniem znanym z telewizji - czerwonym k├│┼ékiem i napisem "tylko dla doros┼éych". W trakcie czytania powi─ůza┼éam scen─Ö z ok┼éadki z opisem i akcj─ů. Ale ta dziecinna wizja i te odklejane naro┼╝niki jakby sztukowanych element├│w ok┼éadki frapuj─ů mnie do dzi┼Ť. Ta ksi─ů┼╝ka niepokoi. Mo┼╝e nawet hipnotyzuje. Nie b─Öd─Ö rozpisywa─ç si─Ö o tre┼Ťci, kt├│ra jest zawi┼éa, rozmyta (nie zwi─Öz┼éa) w wyrazie i rozci─ůgni─Öta w czasie. Nie mo┼╝na jej w kilku zdaniach opowiedzie─ç ani stre┼Ťci─ç. Nie mo┼╝na jej te┼╝ por├│wna─ç lub poszufladkowa─ç. W og├│le odnios┼éam wra┼╝enie, ┼╝e tre┼Ť─ç jest drugorz─Ödna. W warstwie s┼éownej wa┼╝niejsze od i tak ┼Ťlimaczej akcji s─ů polemiczne pogl─ůdy, klasyfikacja ludzkich uczu─ç oraz prawdopodobnie osobiste reminiscencje autora. Wiele ksi─ů┼╝ek mnie wzruszy┼éo. Ot tak po prostu. Ale ta wywo┼éywa┼éa tak─ů moc emocji, jak─ů prze┼╝ywa si─Ö tylko w chwilach szczeg├│lnych, kiedy nast─Öpuje niebotyczna eksplozja w┼éasnych dozna┼ä w ramionach kogo┼Ť najbli┼╝szego. Z "Prostowaniem w─Ö┼╝a" mo┼╝na si─Ö zaprzyja┼║ni─ç. Polecam?

Barbara Sztandarowicz
housewife z Włocławka
http://www.przeczytaneksiazki.pl/kategoria-0-34-recenzje.htm



8.
   Powie┼Ť─ç pana Bart┼éomieja Butlewskiego o tytule Prostowanie w─Ö┼╝a jest powie┼Ťci─ů typowo obyczajow─ů. Autor w tej powie┼Ťci bogatym i barwnym j─Özykiem ukazuje w spos├│b wiarygodny codzienne ┼╝ycie i dzia┼éanie r├│┼╝nych grup spo┼éecznych. Pokazuje tak┼╝e o r├│┼╝nym charakterze powi─ůzania, zale┼╝no┼Ťci i uk┼éady wyst─Öpuj─ůce pomi─Ödzy lud┼║mi tego ┼Ťrodowiska. W spos├│b wyrazisty opisuje autor rodz─ůce si─Ö problemy rodzinne, towarzyskie i obyczajowe, nie uchylaj─ůce si─Ö tak┼╝e od dosadnego przedstawienia spraw bardzo intymnych. S┼éusznie te┼╝ autor kieruje t─Ö powie┼Ť─ç, tylko i wy┼é─ůcznie do czytelnika doros┼éego. W powie┼Ťci w spos├│b p┼éynny i zrozumia┼éy ukazane s─ů problemy, kt├│re trzymaj─ů czytelnika w pewnym napi─Öciu i zainteresowaniu, co do dalszych zdarze┼ä i los├│w bohater├│w. Po dok┼éadnym zapoznaniu si─Ö z tre┼Ťci─ů tej powie┼Ťci, na pewno czytelnik znajdzie co┼Ť dla siebie, wiele pouczaj─ůcych praktycznych przyk┼éad├│w, kt├│re pozwol─ů mu ustrzec si─Ö podobnych b┼é─Öd├│w w swoim post─Öpowaniu, dlatego zach─Öcam czytelnik├│w do zapoznania si─Ö z tematyk─ů tej powie┼Ťci. Osobi┼Ťcie z rado┼Ťci─ů i zainteresowaniem przeczyta┼éem t─Ö pouczaj─ůc─ů powie┼Ť─ç.
   Kieruj─Ö s┼éowa uznania dla autora i ┼╝ycz─Ö mu pomy┼Ťlno┼Ťci w ┼╝yciu osobistym i wielu wznowie┼ä, a tak┼╝e dalszych ciekawych literackich opracowa┼ä.

Z powa┼╝aniem
Zygmunt Morawski



9.
Bartłomiej Butlewski "Prostowanie węża"
   Nie mog─Ö nie czu─ç respektu dla autora, kt├│ry napisa┼é debiutanck─ů "powie┼Ť─ç obyczajow─ů" o obj─Öto┼Ťci 740 stron. Nam─Öczy┼é si─Ö dobieraniem wyraz├│w i wstawianiem kropek we w┼éa┼Ťciwe miejsce, zw┼éaszcza opisuj─ůc akty seksualne, w tym lesbijskie i kazirodcze. Nie mog─Ö nie szanowa─ç wydawcy, pozna┼äskiego Stowarzyszenia Bezpartyjnych Or─Ödownik├│w Sprawiedliwo┼Ťci i Prawa, za to, ┼╝e r├│wnie┼╝ zadebiutowa┼é, wszystkie te wyrazy i kropki sk┼éadaj─ůc na komputerze, opatruj─ůc ilustracjami, oprawiaj─ůc, drukuj─ůc, wyznaczaj─ůc cen─Ö 69,99 z┼é oraz przysy┼éaj─ůc do "NIE" gratisowy egzemplarz. Ale nie mog─Ö te┼╝ nie zauwa┼╝y─ç, ┼╝e to kompletna grafomania, niegramatyczny be┼ékot i pozbawiony sensu s┼éowotok beztalenci do kwadratu. Autorze, wydawco - nie id┼║cie t─ů drog─ů. Trwajcie przy tym, na czym si─Ö chyba znacie: informatyce, ekspertyzach i mediacjach s─ůdowych.

Dziennik cotygodniowy NIE, Numer: 21/2010, str. 12, Rubryka: Nie warto
http://www.nie.com.pl/art23252.htm


RIPOSTA
   Dopiero wczoraj, szperaj─ůc w Internecie, natrafi┼éam na redakcyjn─ů recenzj─Ö ksi─ů┼╝ki "Prostowanie w─Ö┼╝a" Bart┼éomieja Butlewskiego zamieszczon─ů w NIE. Prze┼ékn─ůwszy chwilow─ů gorycz niesmaku, wywo┼éan─ů jadowitym tekstem (http://www.nie.com.pl/art23252.htm), jak┼╝e odmiennym od innych (http://www.bosip.pl/prostowanieweza/recenzje.html), zdecydowa┼éam si─Ö skre┼Ťli─ç te kilka s┼é├│w riposty.
    Samym rutyniarskim krytykanctwem nie przywr├│ci si─Ö poczytno┼Ťci gazet lub czasopism. Trudno czu─ç respekt do dziennikarza, kt├│ry pr├│buje kszta┼étowa─ç czytelnicze opinie, nie zadawszy sobie trudu wnikliwego zapoznania si─Ö z materi─ů rzeczy, o kt├│rej raczy si─Ö wypowiada─ç. Bowiem, po analizie ka┼╝dego wyrazu (w czym, obok sk┼éadania kropek, jestem dobra - jak trafnie wywiedziono w recenzji), dosz┼éam do wniosku, ┼╝e zosta┼éa ona oparta na co najwy┼╝ej dwugodzinnym kartkowaniu stronic ksi─ů┼╝ki przerywanym penetracj─ů Internetu w celu poszukiwania informacji o kwalifikacjach autora i wydawcy. Powy┼╝sz─ů tez─Ö o ignorancji recenzenta z pewno┼Ťci─ů potwierdzi quiz zawarty na stronie http://www.bosip.pl/prostowanieweza/quiz.html. Oblanie murowane.
    Zasadniczo, pr├│cz niewybrednych, go┼éos┼éownych, bo niczym nieuzasadnionych epitet├│w, recenzja NIE nie zawiera ani jednego merytorycznego odniesienia si─Ö do zawarto┼Ťci dzie┼éa. Wszak nawet analfabeta dostrze┼╝e w tek┼Ťcie kropki i wyrazy. Powielono za to powszechnie dost─Öpne informacje o cenie ksi─ů┼╝ki, liczbie stron, debiucie autora i pe┼énej nazwie wydawcy - st─ůd czerpi─ůc natchnienie do swej krytyki. Okre┼Ťlenia "beztalencia do kwadratu" i "niegramatyczny be┼ékot" bardziej ┼éechtaj─ů pr├│┼╝no┼Ť─ç adresat├│w, ni┼╝ ich krzywdz─ů, poniewa┼╝ nie sztuk─ů jest napisanie i wydanie ksi─ů┼╝ki, maj─ůc do tego talent, a zastosowany gramatyczny styl jest specjalnie u┼╝ytym przez autora ┼Ťrodkiem wyrazu, wida─ç dostrzegalnym, ale niezrozumia┼éym dla recenzenta. Pewnie i Mickiewicz zosta┼éby przez niego (ni─ů) skrytykowany jako maniakalny zwolennik re┼╝imu trzynastozg┼éoskowca.
    Co do rozwa┼╝a┼ä dotycz─ůcych naszej naiwno┼Ťci przejawiaj─ůcej si─Ö przys┼éaniem do NIE "gratisowego egzemplarza", to nie ┼╝a┼éujemy. Op┼éaci┼éo si─Ö. Zawiedli┼Ťmy si─Ö jedynie, zak┼éadaj─ůc, ┼╝e przyzwoita redakcja cho─ç podzi─Ökuje za prezent lub zawiadomi, w kt├│rym numerze uka┼╝e si─Ö wzmianka, jak┼╝e oczekiwana przez wydawc─Ö-sponsora.
    I wreszcie ostatnia kwestia. Od kilku ┼éadnych lat toczy si─Ö kampania o sk─ůdin─ůd wznios┼éym motywie, aby ksi─ů┼╝ki czyta─ç dzieciom. Doprowadzi┼éo to do przegi─Öcia. Teraz ksi─ů┼╝ka kojarzy si─Ö z rzecz─ů dla dzieci, wzgl─Ödnie z podr─Öcznikiem lub przymusow─ů lektur─ů. Autor "Prostowania w─Ö┼╝a" chcia┼é prze┼éama─ç ten nurt, pisz─ůc ksi─ů┼╝k─Ö stricte dla doros┼éych. Czy uda┼éo si─Ö mu - czas poka┼╝e. Ale recenzent(ka) NIE tkwi jeszcze na poziomie owej tw├│rczo┼Ťci przeznaczonej dla dzieci.

El┼╝bieta Hojnacka
wydawca
http://forum.nie.com.pl/showthread.php?p=373436#post373436




10.


   Do ksi─ů┼╝ki pt. "Prostowanie w─Ö┼╝a" Bart┼éomieja Butlewskiego podesz┼éam z rezerw─ů. Zazwyczaj czytuj─Ö krymina┼éy i ksi─ů┼╝ki grozy lub dla odmiany (zale┼╝nie od nastroju) weso┼ée, romantyczne powie┼Ťci. No, ale skoro w internecie ten tytu┼é zacz─ů┼é pojawia─ç si─Ö coraz cz─Ö┼Ťciej, podesz┼éam do tego dzie┼éa odwa┼╝nie. Musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e cena ksi─ů┼╝ki i jej obszerno┼Ť─ç - prawie 750 stron - troch─Ö mnie zmrozi┼éy. Ale jak kto┼Ť lubi ksi─ů┼╝ki, to je kupuje i czyta.
   Ju┼╝ na pocz─ůtku zaciekawi┼éa mnie sytuacja gwa┼étownej ┼Ťmierci ┼╝ony jednego z bohater├│w. Jak sobie dalej poradzi w ┼╝yciu samotny, nies┼éychanie przystojny, seksowny i ustawiony facet z bardzo rezolutn─ů c├│reczk─ů? Zapowiada┼éo si─Ö na dobr─ů, sercow─ů histori─Ö. A tu klops!
   Pawe┼é, inaczej ni┼╝ si─Ö spodziewa┼éam, podszed┼é do ┼╝ycia ca┼ékowicie konsumpcyjnie. Otoczy┼éy go sta┼ée i przelotne kochanki, napraszaj─ůce si─Ö dziewczyny w r├│┼╝nym wieku. On sam pozwala┼é traktowa─ç siebie jak pana i w┼éadc─Ö. Do tego dosz┼éy sukcesy w pracy, no i pieni─ůdze. To wszystko sprawi┼éo, ┼╝e przewr├│ci┼éo mu si─Ö w g┼éowie. Mia┼é o sobie zbyt du┼╝e mniemanie, my┼Ťla┼é, ┼╝e upora si─Ö ze wszystkim, a nie potrafi┼é sobie poradzi─ç nawet z ma┼éoletni─ů c├│rk─ů, ani z rodzin─ů. W┼éa┼Ťciwie z niczym. Niby stuprocentowy m─Ö┼╝czyzna, a nie umia┼é zapobiec narastaj─ůcym konfliktom. Tacy s─ů ci "twardzi" faceci.
   Otaczaj─ůce go postaci te┼╝ s─ů dziwne. Niby normalni, ale ka┼╝dy ma jakie┼Ť tajemnice. Ka┼╝dy z bohater├│w prowadzi jak─ů┼Ť swoj─ů osobist─ů polityk─Ö, ┼╝eby co┼Ť ugra─ç - np. oddana ┼╝ona zmar┼éego przyjaciela, jej zakompleksiona c├│rka, Basia - wiejska kochanka, Violetta - sta┼éa kochanka ┼╝yciowa innego bohatera. Czy ludzie tacy s─ů?! Chyba tak. Spotykam si─Ö na ka┼╝dym kroku z tak─ů zdrad─ů, ob┼éud─ů, egoizmem i nieliczeniem si─Ö z drug─ů osob─ů. Te wszystkie osoby z powie┼Ťci s─ů realne a┼╝ do b├│lu. Znam takie historie.
   A sceny ┼é├│┼╝kowe i poza ┼é├│┼╝kowe s─ů faktycznie ostre. Dla doros┼éych!
   Reasumuj─ůc, mimo ┼╝e to nie m├│j ulubiony rodzaj literatury, uwa┼╝am, ┼╝e nie straci┼éam czasu (i pieni─Ödzy) poznaj─ůc zawi┼ée, ale jak┼╝e ciekawe losy bohater├│w "Prostowania w─Ö┼╝a". T─Ö ksi─ů┼╝k─Ö naprawd─Ö warto przeczyta─ç. I jeszcze w dodatku zgadzam si─Ö z niekt├│rymi refleksjami ┼╝yciowymi autora - na przyk┼éad z tym, ┼╝e ka┼╝dy musi za ┼╝ycia przygotowa─ç si─Ö do opuszczenia tego ┼Ťwiata, bez przysparzania k┼éopot├│w bliskim po swojej ┼Ťmierci. To zapami─Öta┼éam na zawsze i ja tak zrobi─Ö!

Beata Lekka



11.


   Prostowanie w─Ö┼╝a p. Bart┼éomieja Butlewskiego to powie┼Ť─ç, kt├│r─ů przynajmniej z pozoru ┼éatwo zdezawuowa─ç, ale kt├│ra po d┼éu┼╝szym namy┼Ťle wydaje si─Ö sporo zyskiwa─ç. Jest chyba niedoceniona, a zas┼éuguj─ůca co najmniej na jaki┼Ť dwug┼éos krytyczny w powa┼╝nej prasie literackiej. Owszem, rzecz z kilku powod├│w na pierwszy rzut oka mo┼╝e sprawia─ç wra┼╝enie niesmacznego ┼╝artu i nieporozumienia, ale lektura sk┼éania do weryfikacji tego s─ůdu, zaczyna wygl─ůda─ç bowiem na to, ┼╝e wi─Ökszo┼Ť─ç domniemanych s┼éabo┼Ťci ksi─ů┼╝ki jest raczej jej si┼é─ů.
   ProstowanieÔÇŽ bywa na przyk┼éad, najog├│lniej rzecz bior─ůc, irytuj─ůce (j─Özykowo i my┼Ťlowo), nie jest ┼éatwe w lekturze cho─çby ze wzgl─Ödu na zag─Öszczenie tekstu, nadmiar informacji, redundancj─Ö, czasem d┼éugie tyrady itp. - ale czy literatura nie powinna by─ç poniek─ůd irytuj─ůca, zwraca─ç na siebie uwagi, i czy nie powinna wymaga─ç od czytelnika pewnego wysi┼éku, czysto fizycznego nawet? Styl powie┼Ťci - delikatnie m├│wi─ůc, eklektyczny - jest mimo wszystko konsekwentny i raczej oryginalny ni┼╝ na┼Ťladowany czy podpatrzony u kogo┼Ť, przynajmniej na polskim podw├│rku. Najwi─Ökszy k┼éopot sprawia zapewne j─Özyk: chwilami nie wiadomo, czy rozmaite nieporadno┼Ťci lub wr─Öcz b┼é─Ödy to ┼Ťwiadoma robota autorska, czy kiepska polszczyzna, je┼Ťli da─ç jednak autorowi i wydawcy j─Özykowy kredyt zaufania, a narratora uzna─ç za fikcyjny g┼éos (bo to g┼éos tylko, jeden z wielu w tej wielog┼éosowej powie┼Ťci, co jest nienowym oczywi┼Ťcie, ale tu dobrym pomys┼éem), a nie za g┼éos autora, m├│wi─ůcy jego, tj. autora j─Özykiem, to mo┼╝na r├│wnie dobrze uzna─ç ProstowanieÔÇŽza jeden z najciekawszych debiut├│w ostatnich 20 lat.
   K┼éopot├│w z j─Özykiem c.d.: denerwuj─ů dzieci, wys┼éawiaj─ůce si─Ö napuszonym, retorycznym, sztucznym j─Özykiem, jednak ten chwyt pachnie nie tylko np. Witkacym, lecz i odrealnia ksi─ů┼╝k─Ö, co te┼╝ wygl─ůda na dzia┼éanie przemy┼Ťlane, bo dzieje si─Ö ona owszem, w Polsce wsp├│┼écze┼Ťnie, ale nie bardzo wiadomo, kiedy i gdzie dok┼éadnie, i nie stara si─Ö by─ç naiwnym realizmem, "odbijaj─ůcym ┼╝ycie", tylko staje si─Ö literatur─ů literack─ů, podkre┼Ťlaj─ůc─ů swoj─ů fikcyjno┼Ť─ç i autonomiczno┼Ť─ç. Oczywi┼Ťcie mo┼╝na j─ů przy tym odnie┼Ť─ç tak┼╝e do rzeczywisto┼Ťci, raczej jednak do rzeczywisto┼Ťci jako pewnego ┼Ťwiatopogl─ůdu czy stanu ducha ni┼╝ "obrazu" albo fragmentu tzw. "prawdziwego ┼╝ycia", a je┼Ťli potraktowa─ç rzecz jako parodi─Ö takich powie┼Ťci albo seriali, jak np. Dom nad rozlewiskiem, to ksi─ů┼╝ka nabiera jeszcze innego wymiaru. Prostowanie to zreszt─ů mo┼╝e i "powie┼Ť─ç obyczajowa", jak chce notka na ok┼éadce, ale i saga rodzinna, powie┼Ť─ç nie tylko polifoniczna, ale i wielowymiarowa, w tym r├│wnie eklektyczna gatunkowo, jak ju┼╝ wspomniany styl. W ka┼╝dym razie o seksie dawno nikt tak u nas nie pisa┼é, cho─ç pr├│by by┼éy (ostatnio np. D. Bitnera) - bezpruderyjnie, swobodnie, szczerze (bo istnieje seks dzieci─Öcy, seks ludzi upo┼Ťledzonych, istniej─ů swingersi, nimfomanki, seksoholicy itd.), i tu jednak seks staje si─Ö ufikcyjniony, wyhiperbolizowany, troch─Ö fantastyczny. Mog─ů si─Ö na niego obruszy─ç Dulscy, cho─ç z pornografi─ů Prostowanie nie ma pod┼éug obowi─ůzuj─ůcej definicji nic wsp├│lnego, nie wywo┼éuje bowiem "podniecenia p┼éciowego", b─Öd─ůc miejscami ca┼ékiem odwa┼╝ne w scenach "┼é├│┼╝kowych". Dulscy obrusz─ů si─Ö zreszt─ů tak┼╝e, a mo┼╝e nawet bardziej, na wiele pogl─ůd├│w r├│┼╝nych postaci, brzmi─ůcych niczym naruszenie r├│┼╝nych tabu, pocz─ůwszy od krzy┼╝y przy drogach przez tzw. "normaln─ů" rodzin─Ö po kwestie ekonomiczno-finansowe (g┼é├│wnie w┼éa┼Ťnie te pogl─ůdy i obrazy sk┼éadaj─ů si─Ö na "rzeczywisto┼Ť─ç" jako "┼Ťwiatogl─ůd", czyli na zewn─Ötrzny punkt odniesienia ksi─ů┼╝ki). To sk┼éania do podejrzenia, ┼╝e powie┼Ť─ç bierze dulszczyzn─Ö na kie┼é i ┼╝e jest tak┼╝e jej obna┼╝eniem i drwin─ů - ostatecznie akcja ko┼äczy si─Ö "szcz─Ö┼Ťliwym"(?) kazirodczym zwi─ůzkiem c├│rki z ojcem, c├│rki, ┼Ťwiadomie i z w┼éasnej woli zdradzaj─ůcej swojego m─Ö┼╝a z w┼éasnym ojcem, kt├│rego w┼éa┼Ťciwie uwiod┼éa i z kt├│rym dobrowolnie sypia od lat. Mi┼éo┼Ť─ç i szcz─Ö┼Ťcie takiej pary mog─ů by─ç trudne do zaakceptowania nie tylko dla Dulskich - ale pytanie, czy s─ů mo┼╝liwe, sprawia interesuj─ůce wra┼╝enie.
   Powie┼Ť─ç budzi te┼╝ upiory albo anio┼éy intertekstualne, bo cho─çby takie zako┼äczenie (ale bynajmniej nie tylko ono), jest wyra┼║nym, acz ciekawie przeformu┼éowanym echem Lolity, i to ostatecznie niezale┼╝nie od autorskich intencji, a przy tym podobnie jak Lolita Prostowanie odnosi si─Ö raczej do innych ksi─ů┼╝ek ni┼╝ stanowi studium pedofilii czy s─ůd moralny (p. Butlewski zreszt─ů rozs─ůdnie nie feruje tanich s─ůd├│w). Czy zbiegiem okoliczno┼Ťci jest, ┼╝e obok wspomnianego ju┼╝ (te┼╝ wi─Öcej ni┼╝ z jednego powodu) Witkacego, wida─ç w niej Paragraf 22, np. dlatego, ┼╝e jak u Hellera ka┼╝dy rozdzia┼é przedstawia inn─ů posta─ç, jak i dlatego, ┼╝e podobnie jak Paragraf dokonuje zamachu na r├│┼╝ne ┼Ťwi─Öto┼Ťci, kt├│rych nawet w my┼Ťlach podwa┼╝a─ç nie wolno? Poczucie humoru - wg. mnie jest go tu sporo, i wcale niez┼éej jako┼Ťci -przypomina raczej Witkacego ni┼╝ Hellera, ale tego chyba autor nie musi si─Ö wstydzi─ç. A wspomniane zako┼äczenie i w─ůtek kazirodczy si┼é─ů rzeczy odsy┼éaj─ů dalej, np. do Manna i Wybra┼äca, w inny jeszcze spos├│b do powie┼Ťci Nienackiego dla doros┼éych, i tak mo┼╝na by kontynuowa─ç. Kto┼Ť mo┼╝e powiedzie─ç, ┼╝e te s─ůdziedztwa i odniesienia s─ů pretensjonalne, mo┼╝na jednak niew─ůtpliwie zasadnie broni─ç tezy, ┼╝e bardziej nobilituj─ů ni┼╝ poni┼╝aj─ů tekst. Intertekstualno┼Ť─ç sama w sobie nie jest ┼╝adn─ů zalet─ů, ale Prostowanie ze wspomnianymi tytu┼éami wydaje si─Ö "gada─ç" ca┼ékiem nieg┼éupio.
   Jest ono zatem bardziej z┼éo┼╝on─ů konstrukcj─ů, ni┼╝ si─Ö wydaje. Opowiada np. te same wydarzenia z r├│┼╝nych perspektyw, w tym czasowych (zn├│w Heller?), konsekwentnie, za ka┼╝dym razem nieco inaczej, tworz─ůc do┼Ť─ç mistern─ů pl─ůtanin─Ö, modne obecnie "k┼é─ůcze", ┼é─ůcz─ůce "wszystko ze wszystkim", w kt├│rym nie┼éatwa jest orientacja, ale kt├│rego prze┼Ťledzenie sprawia satysfakcj─Ö "zamkni─Öcia" wszystkich w─ůtk├│w i daje poczucie spe┼énienia. I to nie wydaje si─Ö to wad─ů z punktu widzenia estetyki.
   Na koniec we┼║my tytu┼é i jego metatekstow─ů funkcj─Ö: dos┼éownie ProstowanieÔÇŽ to tylko aluzja seksualna, ale przeczy temu nieco spos├│b, w jaki autor bawi si─Ö motywem w─Ö┼╝a w ca┼éej powie┼Ťci, gdzie w─ů┼╝ wyst─Öpuje w r├│┼╝nych postaciach i znaczeniach, np. w biblijnym (pot─Ögowanym cho─çby przez biblijne imiona, jak Ewa albo ma┼é┼╝e┼ästwo J├│zef i Maria) czy w idiomatycznym ("mie─ç w─Ö┼╝a w kieszeni" itp.); co wi─Öcej, w─ů┼╝ po┼éykaj─ůcy w┼éasny ogon by┼é symbolem czasu kolistego, mitycznego, ┼Ťwi─Ötego - je┼Ťli go wyprostowa─ç, czas b─Ödzie bieg┼é linearnie, jak dla dwojga bohater├│w na ko┼äcu, kt├│rzy wyrwali si─Ö z zakl─Ötego kr─Ögu. Mo┼╝e to ju┼╝ nadu┼╝ycie intepretacyjne, ale nie da si─Ö nic poradzi─ç na to, ┼╝e powie┼Ť─ç i takie "wysokokulturowe" skojarzenia podsuwa, wraz z kolejnymi odniesieniami, np. do Stu lat samotno┼Ťci. Podobnych "gierek" na u┼╝ytek lubi─ůcych tropicielskie zabawy czytelnik├│w jest wi─Öcej, patrz np. "zakamuflowane" tytu┼éy piosenek, wplecione w tekst g┼é├│wny i pewnie tak┼╝e maj─ůce jaki┼Ť klucz doboru. To zatem wszystko tylko przyk┼éady, pierwsze odczucia.
   Prostowanie ma wi─Öc co najmniej ambicje, a to ju┼╝ du┼╝o, i to nie ambicje z tych prymitywniejszych, ┼╝eby np. za wszelk─ů cen─Ö "zaszokowa─ç" dla samego szoku i na tym poprzesta─ç. Aby tej ksi─ů┼╝ki nie skrzywdzi─ç, czytelnik i zawodowy krytyk musi w niej jednak zobaczy─ç przynajmniej tyle. Pomijanie milczeniem to ┼╝adna recenzja, przekora podsuwa zatem nast─Öpuj─ůcy wniosek: je┼Ťli Prostowanie jest mimo wszystko grafomani─ů, to stanowi ┼éatwy k─ůsek dla inteligentnego recenzenta, kt├│ry m├│g┼éby ksi─ů┼╝k─Ö efektownie i fachowo roznie┼Ť─ç w puch, pozn─Öca─ç si─Ö szczeg├│┼éowo nad autorem, nie ograniczaj─ůc do dw├│ch zda┼ä, i obna┼╝y─ç literatur─Ö, psuj─ůc─ů gusta publiczno┼Ťci. Tymczasem nikt si─Ö chyba na razie na taki tekst nie skusi┼é. Z lito┼Ťci?

Maciej Świerkocki



12.


   Pani El┼╝bieto, dok┼éadnie przeczyta┼éam wszystko, co zawiera┼éa strona do tycz─ůca wydania pi─Öcioletniego - jak czytam na blogu - wysi┼éku literackiego Bart┼éomieja Butlewskiego. Naprawd─Ö, bardzo Pa┼ästwu ┼╝ycz─Ö powodzenia, by to si─Ö nie zmarnowa┼éo, bardzo popieram inicjatywy alternatywne, walcz─Ö z ruchem oficjalnym na moim blogu. Ale ja zazwyczaj pisz─Ö ┼║le o przeczytanych ksi─ů┼╝kach, a jak ┼Ťl─ů mi ksi─ů┼╝ki tylko na mail, to pisz─Ö ┼║le tylko prywatnie. W obu wypadkach nienawidz─ů mnie autorzy, wpisuj─ů mi si─Ö potem jako avatary na blog, a ja dostaj─Ö co tydzie┼ä ksi─ů┼╝ki w zapisie elektronicznym na skrzynk─Ö, tomiki wierszy te┼╝, jak podam adres, to na papierze z dedykacjami. I ja im pisz─Ö ┼║le, a przecie┼╝ nie chodzi Pani o to. Ksi─ů┼╝ka jest sko┼äczona, nic tu po mnie, powinna znale┼║─ç sympatyk├│w, bo ludzi na ┼Ťwiecie jest du┼╝o i du┼╝o maj─ů potrzeb. To, co Pani robi, to jest bardzo dobry ameryka┼äski marketing, obawiam si─Ö jednak, ┼╝e w Polsce niew┼éa┼Ťciwy, bo ludzie w Polsce nie szukaj─ů w ksi─ů┼╝kach swoich potrzeb, bo nie s─ů wolni.
   Bardzo mi si─Ö natomiast podoba blog Pana Bart┼éomieja, jest s┼éuszny i spo┼éecznikowski. Niestety, nie mog─Ö bra─ç udzia┼éu w jego ┼╝yciu, bo sama prowadz─Ö bloga o profilu artystycznym i poruszam zupe┼énie inne zagadnienia, nie mam ju┼╝ energii na tamte strony ┼╝ycia, kt├│rych nie znam.
   Prosz─Ö si─Ö na mnie nie gniewa─ç, ┼╝e nie pomog─Ö ani Pani, ani autorowi.
   Serdeczno┼Ťci,

Ewa


   Tak, Pani El┼╝bieto, jak najbardziej Pani mo┼╝e zamie┼Ťci─ç.
   Chodzi o to, ┼╝e z racji kr├│tkiego ┼╝ycia cz┼éowieka szukam dzie┼é warto┼Ťciowych i przeje┼╝d┼╝am si─Ö po tych nagrodzonych na moim blogu niemi┼éosiernie. T─Öpi─Ö te┼╝ m┼éodzie┼╝, kt├│ra dzi─Öki wp┼éywom os├│b, rodzic├│w, dziadk├│w leni si─Ö strasznie, zagarania stypendia i nagrody osobom nie maj─ůcym takiej si┼éy przebicia.
   Czyta┼éam fragmenty 'W─Ö┼╝a" i my┼Ťl─Ö, ┼╝e ma szans─Ö na popularnego, niewyrobionego artystycznie czytelnika. Prosz─Ö si─Ö nie gniewa─ç, bo ksi─ů┼╝ki nie czyta┼éam i m├│j s─ůd nie jest arbitralny, tylko taki by┼é m├│j, mo┼╝e mylny, pierwszy odbi├│r. W tej chwili nie mam kiedy si─Ö tym zaj─ů─ç, bo to jest bardzo wielkie, a nic nie powiem, p├│ki do ko┼äca nie przeczytam. W moim poj─Öciu autor u┼╝ywa j─Özyka zbyt egzaltowanego, knajackiego, klawego, nie pisze prosto i komunikatywnie, przedstawiane sceny s─ů naznaczone sensacyjno┼Ťci─ů, sensacja powinna wynika─ç z mocy przedstawionego obrazu sama z siebie. Dlatego blog autora "W─Ö┼╝a" jest ok, bo jest szczery i interwencyjny. Pisz─Ö tak na wszelki wypadek, bo przeczyta┼éam, ┼╝e autor pisze nast─Öpn─ů ksi─ů┼╝k─Ö.
   Trzeba zrozumie─ç, ┼╝e jest r├│┼╝na literatura i ┼╝e ja wspieram takie ambitniejsze wydarzenia, ja z tego nie mam ┼╝adnych pieni─Ödzy i s─ů to czysto abstrakcyjne dzia┼éania. Ale jestem malark─ů i malowa┼éam na sprzeda┼╝ by si─Ö utrzyma─ç, tak, by si─Ö podoba┼éo i by kupili. Literatura popularna jest przecie┼╝ r├│wnoleg┼é─ů literatur─ů i ja jej nie przecz─Ö. Je┼Ťli dotrzecie do takiego odbiorcy, to obie strony b─Öd─ů zadowolone. Tylko, ┼╝e teraz w Polsce wszystko biegnie jednym torem i zwyci─Ö┼╝aj─ů krytycy, kt├│rzy lansuj─ů nazwiska, cz─Östo nawet utwor├│w nie czytaj─ůc.
   ┼╗ycz─Ö z ca┼éego serca powodzenia,

Ewa

13.

Akty heroizmu (recenzja dla doros┼éych)

   W dzisiejszym ┼Ťwiecie trzeba mie─ç naprawd─Ö dobre powody, by napisa─ç dzie┼éo, kt├│re rozmiarami dor├│wnuje epickim bataliom dziewi─Ötnastowiecznych klasyk├│w. Butlewski w ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ podj─ů┼é to ryzyko, lecz by┼éoby doprawdy lepiej, gdyby pozosta┼é wierny duchowi swego czasu i skomponowa┼é ksi─ů┼╝k─Ö bardziej skrojon─ů na miar─Ö wytrzyma┼éo┼Ťci czytelnika.

   Mam osobist─ů teori─Ö dotycz─ůc─ů obj─Öto┼Ťci powie┼Ťci, zw┼éaszcza wsp├│┼éczesnych: ka┼╝dej, nieomal bez wyj─ůtku, wysz┼éoby na dobre przykrojenie o 1/4. Lepiej pozostawi─ç czytelnika w niedosycie ni┼╝ przekarmi─ç go ponad miar─Ö, m├│zg bowiem reaguje cz─Östo podobnie do przepe┼énionego ┼╝o┼é─ůdka ÔÇô w pewnym momencie odmawia przyj─Öcia nowych tre┼Ťci. W przypadku debiutu Bart┼éomieja Butlewskiego ta teoria si─Ö jednak nie sprawdza ÔÇô gdyby temu dzielsku odj─ů─ç po┼éow─Ö zawarto┼Ťci, gdyby t─Ö proz─Ö zintensyfikowa─ç, zewrze─ç, zdyscyplinowa─ç, zmusi─ç do pow┼Ťci─ůgliwo┼Ťci, wysz┼éoby to na dobre zar├│wno jej samej, jak i przede wszystkim odbiorcy. Nie ma si─Ö co bowiem oszukiwa─ç: w dzisiejszym ┼Ťwiecie trzeba mie─ç naprawd─Ö dobre powody, by zar├│wno napisa─ç, jak i przeczyta─ç dzie┼éo, kt├│re rozmiarami dor├│wnuje epickim bataliom dziewi─Ötnastowiecznych klasyk├│w. Butlewski w ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ podj─ů┼é to ryzyko, lecz by┼éoby doprawdy lepiej, gdyby pozosta┼é wierny duchowi swego czasu i skomponowa┼é ksi─ů┼╝k─Ö bardziej skrojon─ů na miar─Ö wytrzyma┼éo┼Ťci czytelnika. Niestety, autor zachowuje si─Ö tak, jakby na┼Ťladuj─ůc Balzaka, wierzy┼é w odwzorowanie ┼Ťwiata w skali 1:1.

   ÔÇ×Prostowanie w─Ö┼╝aÔÇŁ rozpoczyna si─Ö zdaniem ÔÇô bynajmniej nienajd┼éu┼╝szym w powie┼Ťci ÔÇô licz─ůcym sobie 88 s┼é├│w (!!) i ju┼╝ ta okoliczno┼Ť─ç co┼Ť na temat jego tw├│rczej metody m├│wi: Butlewskiemu obca wydaje si─Ö cnota umiaru. Podczas lektury nie raz i nie dwa odnosi┼éem wr─Öcz wra┼╝enie, ┼╝e autor zanadto rozkocha┼é si─Ö w samym akcie pisania, swojego pisania, i tak by┼é z siebie podczas zaczerniania kolejnych stron zadowolony, ┼╝e nie zdo┼éa┼é pohamowa─ç opanowuj─ůcego go s┼éowotoku. Jego wielopoziomowe, spi─Ötrzone ponad miar─Ö frazy wymagaj─ů nie lada uwagi i odwagi, a wysi┼éek ten, niestety, tylko z rzadka wynagradzany jest czytelnicz─ů satysfakcj─ů. Proza ta zdecydowanie cz─Ö┼Ťciej wzbudza irytacj─Ö swym oczywistym nadmiarem, gargantuiczn─ů przesad─ů ni┼╝ zadowolenie p┼éyn─ůce ze ┼Ťwietnej konstrukcji poszczeg├│lnych scen, akapit├│w czy rozdzia┼é├│w. Butlewski stara si─Ö by─ç lekki i dowcipny i niekiedy ta sztuka mu si─Ö udaje. Ale zaraz potem ponownie wpada w nieopanowane gadulstwo, kt├│re sprawia, ┼╝e taki na przyk┼éad opis stypy zajmuje mu pi─Ö─ç stron.

   Ksi─ů┼╝ka jest rodzajem monstrualnej rodzinnej sagi, w kt├│rej na pierwszy plan wysuwaj─ů si─Ö losy g┼é├│wnego bohatera ksi─ů┼╝ki, Paw┼éa, jego ┼╝ony, kt├│ra zgin─Ö┼éa niedawno w wypadku samochodowym, oraz jedenastoletniej c├│rki. Poza nimi w powie┼Ťci wyst─Öpuje ca┼éa plejada os├│b, kt├│rych mnogo┼Ť─ç sprawia, ┼╝e powie┼Ť─ç przypomina co┼Ť w rodzaju ÔÇ×Mody na sukcesÔÇŁ czy ÔÇ×DynastiiÔÇŁ. Relacje mi─Ödzyludzkie, zw┼éaszcza rodzinne, opisywane s─ů w ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ z pieczo┼éowit─ů drobiazgowo┼Ťci─ů i monotoni─ů. Konstrukcja ta jest jednak wzniesiona tyle┼╝ drobiazgowo, co ma┼éo wiarygodnie. Opisuj─ůc kilkunastoletnie po┼╝ycie Paw┼éa i Ewy, po┼╝ycie idealne, nieomal┼╝e bez skaz, okraszone nieko┼äcz─ůcymi si─Ö ekscesami seksualnymi (oboje ma┼é┼╝onkowie przyzwyczajeni s─ů do ÔÇ×kilkukrotnego w ci─ůgu doby ostrego, wyczerpuj─ůcego seksuÔÇŁ) i mi┼éo┼Ťci─ů zaryglowan─ů przed ingerencj─ů ┼Ťwiata zewn─Ötrznego, Butlewski popada wr─Öcz w grotesk─Ö. Groteska to, nawiasem m├│wi─ůc, doskona┼éy ┼Ťrodek literacki, o ile jest stosowany ┼Ťwiadomie. Tego jednak niestety o ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ powiedzie─ç si─Ö nie da ÔÇô powie┼Ť─ç jest groteskowa w spos├│b niezamierzony i cz─Östokro─ç staje si─Ö po prostu komiczna: ÔÇ×Intuicyjnie odni├│s┼é wra┼╝enie, ┼╝e ostatni─ů jej uwag─Ö szczeg├│lnie magnetycznie przyku┼é jego gruby, ci─Ö┼╝ki, purpurowy penis, gdy┼╝ zauwa┼╝alnie stoczy┼éa ze sob─ů wewn─Ötrzn─ů walk─Ö, wywo┼éana rozterk─ů, czy aby szale┼äczo nie porwa─ç si─Ö na niego znowu.ÔÇŁ

   Nawi─ůzuj─ůc do cytowanego zdania; ÔÇ×Prostowanie w─Ö┼╝aÔÇŁ to, jak zdradza si─Ö nam na stronie tytu┼éowej, ÔÇ×powie┼Ť─ç dla doros┼éychÔÇŁ. I faktycznie tak─ů jest; tyle tylko ┼╝e w takim samym stopniu i z tych samych powod├│w, dla kt├│rych ÔÇ×tylko dla doros┼éychÔÇŁ s─ů pisemka w stylu ÔÇ×CatsaÔÇŁ. ┼╗eby by┼éo jasne: nie mam nic przeciwko seksowi, ani w ┼╝yciu, ani w literaturze. Nie mam te┼╝ absolutnie nic przeciwko pornografii. Z jednym wyj─ůtkiem: pornografia to nie miejsce dla literatury. Bukowski, Miller czy Roth, nie raz i nie dwa oskar┼╝ani o propagowanie tej┼╝e, nie s─ů mniej wstrzemi─Ö┼║liwi w serwowaniu nam scen erotycznych ni┼╝ Butlewski, ich powie┼Ťci nie s─ů te┼╝ mniej ÔÇ×dla doros┼éychÔÇŁ ni┼╝ ÔÇ×Prostowanie w─Ö┼╝aÔÇŁ, jednak ci pisarze, czyni─ůc z seksu element prowokacji, s─ů przy tym wyrafinowani. Tymczasem Butlewski, obna┼╝aj─ůc jakby przy okazji smutny niedostatek polszczyzny pod tym wzgl─Ödem, r─ůbie po prostu pornokawa┼éki, gdzie dos┼éowno┼Ť─ç miesza si─Ö z naukowym ┼╝argonem. Przyk┼éad pierwszy z brzegu: ÔÇ×Pawe┼é wyj─ů┼é palec z pochwy i wilgotny, tym razem z nale┼╝yt─ů ostro┼╝no┼Ťci─ů, ┼Ťmia┼éo wsadzi┼é do odbytu dziewczyny. Marta j─Ökn─Ö┼éa z rozkoszy, unosz─ůc odruchowo biodra w g├│r─Ö, tak aby Paw┼éowi umo┼╝liwi─ç g┼é─Öbsz─ů penetracj─Ö.ÔÇŁ Takich fragment├│w jest tu co niemiara, g┼é├│wny bohater to bowiem typ samca-super bohatera, m─Ö┼╝czyzny, przed kt├│rym kobiety, bez ┼╝adnych wyj─ůtk├│w, osuwaj─ů si─Ö na kolana, wcze┼Ťniej ┼Ťci─ůgn─ůwszy wszystko, co podobne ruchy mog┼éoby kr─Öpowa─ç. I w┼éa┼Ťciwie nie ma si─Ö co bohaterkom Butlewskiego specjalnie dziwi─ç, jako ┼╝e Pawe┼é to rodzaj m─Ö┼╝czyzny, kt├│rego w tak zwanej rzeczywisto┼Ťci trudno by┼éoby u┼Ťwiadczy─ç. Wyczyny niestrudzonego buhaja mog┼éyby nawet wp─Ödzi─ç w kompleksy wielu m─Öskich czytelnik├│w, gdyby wszystkie te kochanki nie mia┼éy tak ewidentnie konstytucji erotycznego marzenia: realno┼Ťci w nich doprawdy niewiele, za to libido nadmiar. Kobiety w ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ ┼╝ycia psychicznego nie posiadaj─ů, a je┼Ťli nawet, to realizuje si─Ö ono w formie permanentnej rui, kt├│ra sprawia, ┼╝e gotowe s─ů udost─Öpnia─ç swoje cia┼éa na dowolne sposoby i w dowolnym czasie.

   Ale czy mo┼╝na mie─ç im to za z┼ée? ÔÇ×Pawe┼é by┼é boski. Kocha┼éy si─Ö w nim niemal wszystkie dziewcz─Öta.ÔÇŁ Nic zatem dziwnego, ┼╝e na jego uroki nie pozostaje oboj─Ötna r├│wnie┼╝ w┼éasna (jedenastoletnia!) c├│rka. Tereska, godne dzieci─Ö swego ojca, nadinteligentna, wszechstronnie utalentowana, ┼Ťliczna niewypowiedzianie, po ┼Ťmierci matki skutecznie uwodzi swego ojczulka, przedtem nabrawszy wszelako odpowiedniego do┼Ťwiadczenia z kilka lat starszym kuzynem oraz kochank─ů tatusia. Owa rezolutna panienka w czasie nocy ze wspomnianym kuzynem zachowuje si─Ö tak, jakby bra┼éa udzia┼é w kwalifikacjach na posad─Ö w jakim┼Ť zamtuzie: ÔÇ×uj─Ö┼éa jego twardego jak stal penisa w usta i g┼éow─ů rozpocz─Ö┼éa wykonywa─ç miarowe ruchy frakcyjno-pulsacyjneÔÇŁ. R├│┼╝ne mo┼╝na mie─ç fantazje ÔÇô ale ÔÇ×ruchy frakcyjno-pulsacyjneÔÇŁ???

   Gwoli wyja┼Ťnienia: je┼Ťli po┼Ťwi─Öcam ┼╝yciu erotycznemu bohater├│w Butlewskiego tyle czasu, robi─Ö to z przyczyn ilo┼Ťciowych ÔÇô seks w r├│┼╝norakich konstelacjach i uk┼éadach zajmuje po prostu w ÔÇ×Prostowaniu w─Ö┼╝aÔÇŁ horrendalnie du┼╝o miejsca. Ostatecznie jednak z dwojga z┼éego ÔÇô fragment├│w porno lub kilkustronicowych opis├│w wn─Ötrz r├│┼╝norakich domostw ÔÇô wybieram zdecydowanie to drugie.

   Dumaj─ůc, do jakiego gatunku owo dzie┼éo zaliczy─ç, doszed┼éem do wniosku, ┼╝e nale┼╝y traktowa─ç je jako osobliwo┼Ť─ç, rodzaj dziwactwa. Dlatego te┼╝ lektur─Ö ÔÇ×Prostowania w─Ö┼╝aÔÇŁ poczytuj─Ö sobie za osobisty akt czytelniczego heroizmu, na pewno najwi─Ökszy w 2010 roku i jeden z powa┼╝niejszych w ┼╝yciu. Ale innych ÔÇô przykro mi, Szanowny Autorze, bo doskonale zdaj─Ö sobie spraw─Ö, ile mozo┼éu wymaga napisanie cho─çby kilkunastu stron ÔÇô do podobnej dzielno┼Ťci raczej nie namawiam. Ars longa, vita brevis, drodzy pa┼ästwo.

Grzegorz Krzymianowski

http://www.esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=11059


RIPOSTA

   Z du┼╝─ů uwag─ů zapozna┼éam si─Ö z tekstem Grzegorza Krzymianowskiego pt. "Akty heroizmu (recenzja dla doros┼éych)" na stronie http://www.esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=11059. Z niek┼éamanym szacunkiem pochylam g┼éow─Ö nad wolno┼Ťci─ů ocen i pogl─ůd├│w. Jednak nie mog─Ö oprze─ç si─Ö wra┼╝eniu, ┼╝e powie┼Ť─ç "Prostowanie w─Ö┼╝a" by┼éa po prostu za trudna dla akurat tego recenzenta. Pan Krzymianowski, jak sam otwarcie twierdzi, gustuje w ksi─ů┼╝kach cienkich, o nieskomplikowanej osnowie i zapewne z weso┼é─ů, wartk─ů akcj─ů. W ka┼╝dym razie nie takich, jak powie┼Ťci dziewi─Ötnastowiecznych klasyk├│w. C├│┼╝, "Prostowanie w─Ö┼╝a" dalekie jest od ┼éatwej, lekkiej i przyjemnej prozy Joanny Chmielewskiej, sk─ůdin─ůd autorki przeze mnie bardzo cenionej. Rzeczywi┼Ťcie - skal─Ö trudno┼Ťci tego dzie┼éa mo┼╝na przyr├│wna─ç do takich ┼Ťwiatowych utwor├│w jak Ulisses lub Idiota, wzgl─Ödnie polskich Nocy i dni, Rodziny Po┼éanieckich czy Uwodziciela. Id─Ö o zak┼éad, ┼╝e Grzegorz Krzymianowski nie zdzier┼╝y┼é ani jednej z tych powie┼Ťci w ca┼éo┼Ťci.

   Zasadniczo pan Krzymianowski g┼é├│wnie skupi┼é si─Ö na warstwie erotycznej fabu┼éy, kt├│rej ubocznym, aczkolwiek wa┼╝nym zadaniem by┼éo przyn─Öcenie do lektury powie┼Ťci tak┼╝e ma┼éo wybrednego czytelnika, przewa┼╝nie poszukuj─ůcego w ksi─ů┼╝kach tych co pikantniejszych moment├│w. Natomiast te istotniejsze elementy dzie┼éa, zawieraj─ůce wnikliwe analizy ludzkich przypadk├│w lub zachowa┼ä albo refleksji nad wsp├│┼éczesn─ů obyczajowo┼Ťci─ů, na tyle musia┼éy zm─Öczy─ç krytyka, ┼╝e odni├│s┼é si─Ö do nich powierzchownie lub w og├│le pomin─ů┼é.

   Interesuj─ůcy jest warsztat recenzenta, kt├│ry, niczym szkolny ucze┼ä arytmetycznie odliczaj─ůcy pozosta┼ée do przeczytania kartki zadanej a nudz─ůcej go lektury, miast skupi─ç si─Ö na ideach autora, charakteryzuje zdania powie┼Ťci liczb─ů zastosowanych s┼é├│w, a opisy zdarze┼ä ocenia na miar─Ö zawieraj─ůcych je ksi─ů┼╝kowych stronic. Jednak przy swej literackiej wnikliwo┼Ťci krytyk nie wskaza┼é rekordowego zdania ze stron nr 737/738 (273 wyrazy), ograniczaj─ůc sw─ů wnikliw─ů statystyk─Ö zaledwie do zdania pierwszego.

   Z pozoru negatywnej recenzji przebija buduj─ůcy mnie-wydawc─Ö wniosek, ┼╝e powie┼Ť─ç "Prostowanie w─Ö┼╝a" jest jednak nieprzeci─Ötna, nietuzinkowa oraz lekko zaskakuj─ůca sw─ů form─ů i tre┼Ťci─ů nawet tak do┼Ťwiadczonego zapewne krytyka. Za┼Ť mi┼ée s┼éowa o zadowoleniu p┼éyn─ůcym "ze ┼Ťwietnej konstrukcji poszczeg├│lnych scen, akapit├│w czy rozdzia┼é├│w" zas┼éuguj─ů na szczeg├│lne podzi─Ökowanie, kt├│re niniejszym z pokor─ů sk┼éadam.


El┼╝bieta Hojnacka
wydawca


14.


    Przeczytawszy knig─Ö do┼Ť─ç wnikliwie cho─ç to nie by┼éo zbyt ┼éatwe li tylko ze wzgl─Ödu na obj─Öto┼Ť─ç, nie ze wzgl─Ödu na niedomagania w interpretacji tekstu, czy te┼╝ w brakach w intelekcie czytaj─ůcego. Wszak ka┼╝dy z czytelnik├│w obci─ů┼╝ony jest pewnym subiektywnym ÔÇ×odwa┼╝nikiem osobistego odbioruÔÇŁ. I to trzeba przyzna─ç, ┼╝e trzeba si─Ö przy tym wykaza─ç nie lada odwag─ů (st─ůd ÔÇ×odwa┼╝nikÔÇŁ) aby tre┼Ťci wy┼éuska─ç sedno sprawy. Nie jestem upowa┼╝niona do tego aby komentowa─ç co autor ksi─ů┼╝ki mia┼é na my┼Ťli pisz─ůc ÔÇ×to i owoÔÇŁ (ÔÇ×tego i owego jest bardzo du┼╝o wi─Öc w elaboracie pozwol─Ö sobie omin─ů─ç moje w┼éasne ÔÇ×to i owoÔÇŁ) jestem za to jak najbardziej upowa┼╝niona do tego, aby swoje w┼éasne zdanie w komentarzu zamie┼Ťci─ç. Napisz─Ö mo┼╝e co┼Ť na ÔÇ×zr├│wnowa┼╝enieÔÇŁ bardzo surowych komentarzy, kt├│re uda┼éo mi si─Ö do tej pory przeczyta─ç: ÔÇ×Czy m─ůdrze jest my┼Ťle─ç i post─Öpowa─ç w spos├│b sprzeczny z faktami, kt├│re nas ci─ůgle otaczaj─ů, sprzeczny ze ┼Ťwiadectwem naszych zmys┼é├│w?ÔÇŁ (Owen). Ku pokrzepieniu autora ksi─ů┼╝ki ÔÇô nie┼éatwo by─ç outsiderem w┼Ťr├│d ludzi tuzinkowych. Mo┼╝na odwo┼éywa─ç si─Ö do wielu poet├│w, kt├│rzy byli outsiderami i nie byli rozumiani w swoim gronie, jednym z nich by┼é francuski poeta Francois Villona, za┼Ť kolejnym z nich jest autor ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Prostowanie w─Ö┼╝aÔÇŁ poe`tes maudits jak to ┼éadnie si─Ö nazywa. A ┼╝e czasem poeta wspomaga si─Ö nielegalnymi substancjami psychotropowymi to co w tym z┼éego? Ot przyk┼éad taki: ÔÇ×┼╗yciu Witkacego towarzyszy┼éa atmosfera tajemnicy i skandalu, kt├│r─ů on sam wzmacnia┼é, jednocze┼Ťnie narzekaj─ůc na brak powa┼╝nego odbioru swoich dzie┼é. Jego spos├│b ┼╝ycia by┼é w pewnej mierze kontynuacj─ů stylu m┼éodopolskich modernist├│w, dla kt├│rych szokowanie "mieszczuch├│w" by┼éo zar├│wno rodzajem rozrywki, jak i sposobem wyr├│┼╝nienia siebie jako artysty. Klimat ten sprzyja┼é powstawaniu legend wok├│┼é osoby Witkiewicza. Cz─Ö┼Ť─ç z nich dotyczy┼éa jego rzekomego uzale┼╝nienia od narkotyk├│w. Pierwszych eksperyment├│w z "zakazanymi" substancjami Witkiewicz dokonywa┼é w czasie pobytu w Rosji, gdzie odkry┼é ich stymuluj─ůcy wp┼éyw na wyobra┼║ni─Ö i powi─Ökszenie mo┼╝liwo┼Ťci artystycznych pod wp┼éywem narkotyk├│w. Eksperymenty z substancjami takimi jak kokaina, pejotl i syntetyczna meskalina, eter czy zwyk┼éy alkohol kontynuowa┼é te┼╝ i p├│┼║niej, skrupulatnie notuj─ůc na obrazach rodzaj u┼╝ytej substancji. Eksperyment├│w tych dokonywa┼é jednak pod kontrol─ů znajomych lekarzy, kt├│rzy niekiedy sami dostarczali mu narkotyk├│w. Nie przyjmowa┼é ┼╝adnego z nich w spos├│b ci─ůg┼éy i nic nie wskazuje na to, ┼╝e by┼é od kt├│regokolwiek (z wyj─ůtkiem tytoniu) uzale┼╝niony.ÔÇŁ Gdyby nawet autor ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Prostowanie w─Ö┼╝aÔÇŁ pisa┼é w takich klimatach to i c├│┼╝, Witkacy te┼╝ wielkim poet─ů by┼é. Je┼Ťli za┼Ť chodzi o propagand─Ö pr─ůdu literackiego, kt├│r─ů Pan Bart┼éomiej Butlewski rozpowszechnia swoj─ů ksi─ů┼╝k─ů to ku pokrzepieniu serca napisz─Ö to co w obronie napisa┼é pan Grochowiak: ÔÇ×Turpi┼Ťci - o ile rozumiem nas, turpist├│w, dobrze - nawet w najdalej posuni─Ötym akcie buntu (czy przeciwko ┼╝yciu, czy przeciw tradycji literackiej) wyra┼╝aj─ů ostatecznie postaw─Ö afirmatywn─ů. ┼╗aden turpista nie przera┼╝a tylko po to, by przera┼╝a─ç, ┼╝aden nie krzyczy, aby us┼éyszano, jaki ma silny g┼éos. I znowu nie rekwizyty decyduj─ů, ale postawy." Analizuj─ůc r├│wnie┼╝ poezj─Ö Grochowiaka pt ÔÇ×Czy┼ŤciÔÇŁ mo┼╝na oto doj┼Ť─ç do pewnych wniosk├│w. Ot├│┼╝ brzydota jest wed┼éug podmiotu lirycznego potrzebna nie tylko przedmiotom - ale tak┼╝e ludziom. Je┼╝eli bowiem ludzi pozbawieni s─ů brzydoty, "to gdy przechodz─ů nawet pies nie warknie" - a wi─Öc s─ů nierzeczywi┼Ťci, niezauwa┼╝ani. Dopiero brzydota dodaje cz┼éowiekowi prawdziwo┼Ťci. Chyl─Ö wi─Öc czo┼éa przed odczuciami jakie chcia┼é wywo┼éa─ç tre┼Ťci─ů swojej ksi─ů┼╝ki Pan Butlewski. Tworzenie wok├│┼é ksi─ů┼╝ki atmosfery skandalu to typowy przejaw tzw poet├│w wykl─Ötych. Je┼Ťli za┼Ť chodzi o docenienie kunsztu pisarskiego Pana B.B na my┼Ťl mi przychodzi utw├│r Norwida "Co┼Ť ty Atenom zrobi┼é Sokratesie". Nie ÔÇ×szarpn─ÖÔÇŁ si─Ö interpretacj─Ö, bom ju┼╝ i tak sporo napisa┼éa w komentarzu. Mam nadziej─Ö, ┼╝e Pan BB u┼╝ywaj─ůc swego geniuszu domy┼Ťli si─Ö co mam na my┼Ťl> Pozdrawiam i pozwol─Ö sobie na tym zako┼äczy─ç, za ca┼éy bukiet uszczypliwo┼Ťci serdecznie przepraszam, po prostu wyrazi┼éam swoje zdanie, do kt├│rego mam prawo.

koszerny_rozum

http://www.students.pl/kultura/details/48216/




Przeprosiny zostały przyjęte.

El┼╝bieta Hojnacka
Wydawca ksi─ů┼╝ki "Prostowanie w─Ö┼╝a"




15.


   Moim zdaniem dot─ůd motywy takie nie mia┼éy oficjalnego miejsca w poezji. Wprawdzie mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e przedstawiciele nurtu, kt├│rego Pan Butlewski jest kontynuatorem odwo┼éywali si─Ö do tradycji Boudelaire`a, poet├│w baroku i ┼Ťredniowiecza. Lecz og├│lnie rzecz bior─ůc dwudziestowieczni kontynuatorzy kultu propagowanego przez nich stworzyli rzetelny program antyestetyczny. Mam wra┼╝enie, ┼╝e styl pisarski autora jest odpowiedzi─ů na socrealizm i jej nieustanne idealizowanie rzeczywisto┼Ťci. Autor ksi─ů┼╝ki przeciwstawia si─Ö klasycznym, tradycyjnym konwencjom przyj─Ötym przez wsp├│┼éczesnych mu poet├│w. Autor ksi─ů┼╝ki udowadnia, ┼╝e sztuka dzia┼éa, kiedy zaskoczy widza, niejednokrotnie go szokuj─ůc lub atakuj─ůc. Tworzenie sztuki nie musi wymaga─ç du┼╝ego nak┼éadu si┼é, precyzji i, co najwa┼╝niejsze, sztuka nie musi wyra┼╝a─ç pi─Ökna, co by┼éo przecie┼╝ jej podstaw─ů! W zasadzie przedstawiciele wspominanego nurtu, do kt├│rego zalicza si─Ö Pan Butlewski nie wprowadzili w sztuce literackiej swoistej rewolucji poniewa┼╝ uprawiany przez wspomnianego Pana nurt wprowadzony zosta┼é po raz pierwszy przez dadaizm. No bo przecie┼╝ je┼Ťli pisuar staje si─Ö sztuk─ů, to znaczy, ┼╝e zasz┼éa ju┼╝ powa┼╝na i nieodwracalna zmiana i Pan Butlewski nie zrewolucjonizuje niestety wszechobecnego w niszowym nurcie artyzmu. Nowo┼Ťci─ů jest jednak stopie┼ä nasilenia pr─ůd├│w w dziedzinie jak─ů autor uskutecznia uprawia─ç. Po przeczytaniu ksi─ů┼╝ki wydawa─ç by si─Ö mog┼éo, i┼╝ d─ů┼╝enia autora s─ů upartym szukaniem () nowej, realistycznej formu┼éy dla poezji. Realistycznej to znaczy takiej, kt├│ra da cz┼éowiekowi przede wszystkim wiedz─Ö o samym sobie, wiedz─Ö nieupi─Ökszon─ů, niekiedy szokuj─ůc─ů, ale tylko w tym uk┼éadzie ocalaj─ůc─ů. Zabieg stosowane w ksi─ů┼╝ce przez Pana Butlewskiego oparty na kontra┼Ťcie i gwa┼étownym zatrzymaniu p┼éynnie spowitej beztrosko my┼Ťli jest doskona┼éym przyk┼éadem na to, ┼╝e uprawiany przez BB nurt najczytelniej odbieramy w┼éa┼Ťnie w takim zestawieniu, s┼éodyczy z konsternacj─ů. Poka┼╝ mi moja droga Pindalindo swoj─ů chatte a ja ci poka┼╝─Ö swojego Manche to tylko ca┼ékiem strawnie zinterpretowane fragmenty ksi─ů┼╝ki Prostowanie w─Ö┼╝a. Co zrobi┼éam? Omin─Ö┼éam jedynie pewne realia lingwistyczne.

koszerny_rozum


   koszerny_rozum - Ciekawie to uj─Ö┼éa┼Ť, jednak powie┼Ťci nie sprowadza┼éabym tylko do stery formy i lingwistyki. Wa┼╝ne dla mnie by┼éy r├│wnie┼╝ ukazane w niej problemy spo┼éeczne, o kt├│rych si─Ö nie m├│wi - pedofilia w rodzinie.:)

clevera

http://clevera.blox.pl/2010/06/Prostowanie-weza-8211-Bartlomiej-Butlewski.html



16.

Dla ludzi o mocnych nerwach


    Ksi─ů┼╝ka 'Prostowanie w─Ö┼╝a', to sk─ůdin─ůd powie┼Ť─ç bardzo kontrowersyjna. Jest do debiut literacki Bart┼éomieja Butlewskiego, kt├│ry wplata w ow─ů histori─Ö w┼éasne, ┼╝yciowe spostrze┼╝enia, zastrzegaj─ůc jednocze┼Ťnie, ┼╝e wszelkie prezentowane style ┼╝ycia czy ┼Ťwiatopogl─ůdy s─ů li tylko wytworem jego wyobra┼║ni i nale┼╝─ů do bohater├│w. C├│┼╝, ludzka wyobra┼║nia jeszcze nieraz nas zaskoczy.
    Powie┼Ť─ç jest dosy─ç obszerna, bo ponad siedmiuset-stronicowa. Na jej ┼éamach poznajemy histori─Ö pewnej rodziny rozpi─Ötej pomi─Ödzy m┼éodo┼Ťci─ů pradziadk├│w, a doros┼éo┼Ťci─ů prawnuk├│w. Sporo tego, jednak po uwa┼╝nym wczytaniu si─Ö, kronika ta staje si─Ö ca┼ékiem przejrzysta.
    Nale┼╝y wspomnie─ç, i┼╝ autor dodaje kr├│tk─ů charakterystyk─Ö poszczeg├│lnych bohater├│w, kt├│ra i tak nie powie czytelnikowi wiele przed si─Ögni─Öciem po t─Ö pozycj─Ö.
    Ksi─ů┼╝ka rozpoczyna si─Ö prologiem, kt├│ry pozbawiony jest wszelkich sentyment├│w i zb─Ödnego nacechowania emocjami. Ca┼éo┼Ť─ç akcji toczy si─Ö wok├│┼é szcz─Ö┼Ťliwego, zamo┼╝nego ma┼é┼╝e┼ästwa Paw┼éa i Ewy, kt├│ra ginie w wypadku samochodowym. W wynik┼éej sytuacji Pawe┼é znacznie zbli┼╝a si─Ö ze swoj─ů c├│rk─ů, nastoletni─ů Teres─ů. Poprzez przeplatane ze sob─ů w─ůtki mo┼╝emy bli┼╝ej pozna─ç zar├│wno rodzin─Ö Ewy i zwi─ůzanych z ni─ů ludzi, jak i bliskich Paw┼éa oraz jego wieloletnie kochanki. Z karty tej ksi─ů┼╝ki mo┼╝emy dowiedzie─ç si─Ö, do czego prowadzi mi┼éo┼Ť─ç fatalna.
    Tytu┼é ka┼╝dego z poszczeg├│lnych rozdzia┼é├│w mo┼╝e nakierowa─ç na przebieg akcji, z jak─ů przyjdzie si─Ö czytelnikowi spotka─ç, natomiast sam tytu┼é powie┼Ťci jest wieloznaczny. Odnosi si─Ö bowiem i do sytuacji, kt├│ra jest w ksi─ů┼╝ce do┼Ť─ç wyra┼║nie zarysowana, i do komplikacji ┼╝yciowych wynikaj─ůcych z podporz─ůdkowania ┼╝ycia w┼éasnym pop─Ödom.
    Autor ┼éamie wszelkie konwenanse, niejednokrotnie szokuj─ůc opisanymi w ksi─ů┼╝ce patologiami, czy odrzucaj─ůc bigoteri─Ö. No w┼éa┼Ťnie. Czytaj─ůc, zastanawia┼éam si─Ö czy wynika to z niezmiernej ┼Ťmia┼éo┼Ťci, czy po prostu ubrania pewnych pogl─ůd├│w w sensacj─Ö gwarantuj─ůc─ů sukces. To pozostanie tajemnic─ů pana Butlewskiego.
    Mia┼éam problem przy ocenie tej ksi─ů┼╝ki. Z pewno┼Ťci─ů na uznanie zas┼éuguj─ů bystre i celne spostrze┼╝enia, publicystyczny styl (cho─ç niejednokrotnie zestawiony z mow─ů potoczn─ů, a wr─Öcz wulgarn─ů) i umiej─Ötno┼Ť─ç p┼éynnego opisywania prezentowanej historii. Sugeruje to, ┼╝e tw├│rca naprawd─Ö przemy┼Ťla┼é t─Ö powie┼Ť─ç.
    Z kolei za minus poczytuj─Ö ho┼édowanie cynizmowi i hedonizmowi czy brak pot─Öpienia dla patologii spo┼éecznych jak kazirodztwo lub pedofilia. Mimo i┼╝ te dwa pierwsze zjawiska to niew─ůtpliwie znak naszych czas├│w, i hipokryzj─ů by┼éoby przyzna─ç, ┼╝e nikt z nas im si─Ö nie poddaje; to w przypadku tych ostatnich nale┼╝y bezwzgl─Ödnie je pi─Ötnowa─ç, a nie przemilcze─ç.
    St─ůd ci─ůgle waham si─Ö pomi─Ödzy 3,5 i 4, i z niecierpliwo┼Ťci─ů czekam na kolejne opinie o tej ksi─ů┼╝ce.

VanillaEssa

http://www.webook.pl/recenzja-918,Prostowanie_weza.html



17.


    Niedawno pisa┼éem, ┼╝e czytam "Prostowanie w─Ö┼╝a". Teraz jestem ju┼╝ po tej lekturze. I w odr├│┼╝nieniu od innych chwal─Ö t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö! Przede wszystkim za j─Özyk i dob├│r s┼é├│w. Dobrze, ┼╝e w podtytule napisano, ┼╝e "tylko dla doros┼éych". Sceny erotyczne w powie┼Ťci Butlewskiego super! Zastanawia┼éem si─Ö, czy to zgodne z polskim prawem. Chyba na granicy, jeszcze po stronie prawa. W ka┼╝dym razie nie ┼╝a┼éuj─Ö ani grosza z wydanej - sporej kwoty. ZAPOZNAJCIE SI─ś Z RECENZJ─ä PROSTOWANIA W─ś┼╗─ä - http://clevera.blox.pl/2010/06/Prostowanie-weza-8211-Bartlomiej-Butlewski.html . POZDRAWIAM!!!!!

feliks

http://www.ksiazkiki.fora.pl/nowosci-i-zapowiedzi,2/prostowanie-weza,376.html



18.


    W┼éa┼Ťnie zacz─Ö┼éam jeszcze raz czyta─ç Twoj─ů pierwsz─ů ksi─ů┼╝k─Ö i stwierdzam, ┼╝e jest to naprawd─Ö dobry "majstersztyk"! W┼éa┼Ťnie dosz┼éam do romansu J├│zka z Viol─ů i, mimo ┼╝e to podobno fikcja, to mi┼ée wspomnienia we mnie od┼╝y┼éy i bardzo podoba mi si─Ö jej posta─ç ze wszystkimi wadami. Cho─ç ja tam widz─Ö zalety i nietuzinkowy charakter.

Majka (SMS z dnia 8.10.2013 r.)